TREMBOWLATrembowla leży w dolinie rzeczki Gniezny, dopływu Seretu. Jest obecnie sporym miasteczkiem w skali obwodu tarnopolskiego, bo liczącym 13,6 tys. mieszkańców. W miejscowości tej przed wojną mieszkali moi dziadkowie ze strony mamy Wiktori Malinowskiej.
Trembowla to stary gród ruski, jeden z najstarszych na Podolu, będący nawet od 1907 r stolicą odrębnego księstwa. Ruskim czasom kres przyniosły najazdy tatarskie, zwłaszcza ten z roku 1241, oraz inkorporacja do Polski (1366). Trembowla, rozbudowana w drugiej połowie XIV w z czasów Kazimierza Wielkiego, przez kilka wieków żyła w ciągłym zagrożeniu wojnami; szczególnie dotkliwie niszczyły ją ciągłe najazdy Tatarów, Kozaków i Turków. Najpiękniejszą kartą z dziejów Trembowli, przynajmniej w czasach Rzeczypospolitej, była obrona zamku 1675 r przed wojskami turecko – tatarskimi . XVIII w stał się czasem kryzysu i upadku. Trembowla dopiero w 1939 r ponownie otrzymała status miasta.
Zamek – siedziba
starostów grodowych, położony jest wysoko na wzgórzu dominującym nad
miastem, na zachód od centrum, skąd roztacza się wspaniały widok na
Trembowlę i okolicę. Do budowli prowadzi kręta ścieżka. Mimo iż zachowały
się z niego jedynie ruiny, ukryte w wybujałych chaszczach, to jednak dają
one wyobrażenie o potędze twierdzy ( drugiej po Kamieńcu)
My podążamy w stronę zamku. Pierwsze wzmianki o istnieniu w Trembowli jakiegoś rodzaju obronnej budowli pochodzą z końca XI w. Niemniej jednak pierwszy zamek z prawdziwego zdarzenia, bo murowany, wzniósł tu Kazimierz Wielki ok.1360 r. Zagrożenie ze wschodu rosło, dlatego w roku 1534 kasztelan krakowski Jan Tęczyński, wykorzystując dawne obwarowania, wznosi nową fortalicję. Ta z kolei, jako drewniana, już na początku XVII w musiała zostać przebudowana przez miejscowego starostę Aleksandra Bałabana. Piękny nowy zamek z ciosów kamiennych ukończono już w 1631 r. Forteca pełniła odpowiedzialną rolę strażnika województwa ruskiego na wypadek przełamania obrony i poddania Kamieńca Podolskiego. Zatrzymywały też liczne najazdy czambułów tatarskich, które nie próżnowały pod niezdobytym Kamieńcem, tylko hulały bezkarnie po Podolu i Rusi Czerwonej
Twierdz broniła się w 1675 r przed oblegającą go
hordą spod znaku półksiężyca; pod miasteczko podeszły wówczas głównie siły
tureckie operujące na Podolu podczas wojny z wojskami Jana III Sobieskiego. Mury obwodowe zamku, zbudowane z kamienia łamanego, zachowały się w swej dolnej części wraz z basztami. Znakomicie czytelny jest układ dawnego założenia – był to wielobok z południowym potężnym angułem ( owalem w kształcie rondla) flankowanym przez dwie wieloboczne basteje. Przy ul. Kniazia Wasyłka, podążając w kierunku południowym, zobaczymy jeszcze dwa inne ciekawe obiekty – cerkiew św. Mikołaja z 1730 r choć jej obronne kształty mogą wskazywać na wcześniejsze początki. Obecny wygląd świątynia zawdzięcza przebudowie z 1896 r – jest to pojedyncza nawa z kopułą i prezbiterium na zamknięciu.
Idąc dalej, po kilku minutach ujrzymy stojącą tuż przy drodze bryłę kościoła św. Św. Piotra i Pawła. Kościół wybudowany został w roku 1927 wg projektu prof. Adolfa Szyszko – Bohusza w tzw. Stylu bazyliki starochrześcijańskiej. Uwagę zwraca monumentalna kolumnada zewnętrzna.
2 – 3 km na południe od centrum, w miejscu, gdzie Gniezna wpada do Seretu, znajduje się jeden z najciekawszych obiektów w okolicy – ruiny klasztoru Bazylianów w Podgórzynach.
Początki monasteru sięgają może i XII w. Zachowanie ruiny w każdym razie pamiętają wiek XVI, kiedy to klasztor został wzniesiony z czerwonego kamienia trembowskiego.
|